Toksyczne gadżety

Posted by

toyNaturalne materiały i kosmetyki są najskuteczniejszym i najzdrowszym sposobem na poprawę urody i wzmocnienie organizmu. Niestety pieniądze i chęć wzbogacania się sprawiły, że bardziej opłaca się produkować syntetyczne materiały i wyprodukowane w sposób sztuczny substancje, które nie są dobre dla naszego organizmu. Najlepszym przykładem są towary produkowane w Chinach. Bardzo tanie zabawki, naczynia, ubrania czy inne przedmioty mogą być wręcz toksyczne i zabójcze dla naszego zdrowia. Dotyczy to niemal wszystkiego. Począwszy od sztucznej biżuterii takiej jak  naszyjniki damskie (www.lodzinscy.com) czy obuwie i inne.

Zadziwiające jest jednak to, że nadal sprowadzamy te produkty, chociaż sami – w całej niemal Europie mamy bardzo ściśle określone zasady dotyczące użytkowania syntetyków i ich sprzedaży. Nie przeszkadza nam jednak sprowadzanie toksycznych materiałów. Skuszeni niską ceną chętnie nabywamy produkty, których użytkowanie może być naprawdę bardzo negatywne w skutkach.

Najczęściej jest to odzież damska oraz zabawki dla naszych dzieci. Czasem wchodząc do sklepu, w którym sprzedaje się tego typu produkty czujemy bardzo intensywny zapach sztucznych materiałów – które w istocie są toksyczne. Nie powinniśmy kupować nic co będzie miało styczność z naszym ciałem lub pożywieniem. Uważajmy również na kosmetyki! Często sprzedawane są tanie podkłady, cienie, szminki czy najbardziej toksyczne lakiery do paznokci. Pedicure Kraków (www.farmaurody.com.pl) wykonany przy pomocy takiego lakieru na pewno nam zaszkodzi. Najgorsze jest jednak to, że skutki użytkowania toksycznych ubrań i akcesoriów są widoczne dopiero po latach. Nowotwory są tego najlepszym przykładem. Czasem, w przypadku najbardziej toksycznych substancji reakcja skórna występuje znacznie szybciej. Dlatego powinniśmy wystrzegać się noszenia tanich butów, bielizny czy używania kosmetyków. Nie warto oszczędzać na własnym zdrowiu. Jednak uważajmy! Bardzo często nawet drogie kosmetyki czy ubrania pochodzą z tego samego miejsca, co te na bazarze…